Fot. Magazyn Piłkarski
O sporym szczęściu mogą mówić piłkarze OKS-u, którzy pokonali na wyjeździe Stal Brzeg 4:3 w meczu 11. kolejki IV ligi opolskiej. Trzy punkty gościom zapewnił Dziób w doliczonym czasie gry.
Prawdziwy horror mogli obejrzeć kibice w Brzegu, gdzie Stal podejmowała OKS Olesno. Po zaciętym spotkaniu pełnym bramek zwyciężyli goście, którzy pokonali Stal 4:3 odnosząc szóste zwycięstwo w tym sezonie. Gospodarze byli bardzo blisko osągnięcia korzystnego wyniku, lecz ewidentnie końcówka należała do gości i Stal musiała po raz ósmy w tym sezonie przełknąć gorycz porażki.
Spotkanie dobrze rozpoczęło się dla gości, którzy już w 2. minucie objęli prowadzenie po bramce Klonowskiego. Jednobramkowa przewaga OKS-u utrzymała się do przerwy. Po zmianie stron ostro za odrabianie strat zabrali się gospodarze. Na efekty nie było trzeba czekać zbyt długo. Już w 49. minucie Stal zdobyła bramkę wyrównującą. Goście szybko odpowiedzieli. Tym razem w 57. minucie rzut karny pewnie wykorzystał Pietrzak i goście znów prowadzili. Gdy wydawało się, że Stal nie zdoła już się podnieść w 66. minucie Raczyński dał nadzieję gospodarzom zdobywając bramkę wyrównującą. Piłkarze z Brzegu poszli za ciosem i w 86. minucie objęli prowadzenie za sprawą Szczupakowskiego. Stal nie cieszyła się jednak zbyt długo z prowadzenia. Końcówka spotkania należała jednak do gości. W 88. minucie drugą bramkę w tym meczu zdobył Klonowski a chwilę później trzy punkty uratował gościom Dziób.
Stal Brzeg - OKS Olesno 3:4 (0:1)
Źródło: OKS Olesno