Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się Zaloguj się
www.magazynpilkarski.pl Piłka nożna

Panowie! Nie wypada!

Poniedziałek, 26 Grudzień 2011 11:40
Panowie! Nie wypada!

Zakończony niedawno sezon była dla Podbeskidzia Bielsko-Biała okresem szczególnym pod kilkoma względami. Oczywiście tym najważniejszym i najbardziej eksponowanym jest debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej, ale Podbeskidzie to nie tylko ekstraklasa. Po awansie do elity w klubie utworzono zespół Młodej Ekstraklasy utrzymując jednocześnie przy życiu zespół rezerw, który na co dzień rywalizuje w IV lidze śląskiej II.

W Młodej Ekstraklasie grała głównie młodzież wzmacniana od czas do czasu jakimś doświadczonym lub doświadczonymi zawodnikami. Natomiast w rezerwach o „właściwy” rytm meczowy „dbali” zawodnicy nie mieszczący się do ekstraklasowej osiemnastki. Drużyna prowadzona przez Wojciecha Jarosza zakończyła zmagania rundy jesiennej na czwartym miejscu. Można powiedzieć, że nie jest to zła pozycja, ale biorąc pod uwagę fakt, iż o sile zespołu często stanowili tacy zawodnicy jak: Cienciała (5 spotkań), Osiński (11), Górkiewicz (8), Broniewicz (6), Ziajka (8), Sacha (7), Metelka (6), Malinowski (3), Sikora (2), Patejuk (3), Sourek (4), Serginho (3), Rogalski (5), to ów rezultat należy rozpatrywać w kategorii rozczarowania. Ponadto, w drużynie jest duet doświadczonych zawodników, którzy z niejednego piłkarskiego pieca chleb jedli, czyli Jarosz i Błasiak oraz uzdolniona, wyróżniająca się młodzież, przyszłość Podbeskidzia. Wydawać by się mogło, iż zespół z takim potencjałem i takim zasobem personalnym powinien z powodzeniem walczyć o najwyższe ligowe cele. Czwarte miejsce na półmetku zmagań w IV lidze sugeruje, że tak właśnie jest, że jest dobrze, ale jeśli przyjrzymy się grze rezerw Górali bliżej, dojdziemy do zupełnie innych wniosków.

Na nie najlepszą ocenę postawy drużyny wpływ mają oczywiście jej wyniki. Na uwagę zasługują przede wszystkim dwa mecze: z bielskim Rekordem i beniaminkiem z Jastrzębia. W pierwszym rezerwy Górali przegrały u siebie 2:7, w drugim na wyjeździe 1:4. W pierwszy swoje umiejętności „zaprezentowało” siedmiu zawodników z kadry pierwszego zespołu: Górkiewicz, Broniewicz, Osiński, Sacha, Chmiel, Ziajka oraz Patejuk, w drugim sześciu: Cienciała, Osiński, Sourek, Metelka, Sikora, Malinowski. Kompromitacja, to w tym wypadku mało powiedziane. Sześciu „spadochroniarzy” zagrało także w zremisowanym 1:1 meczu z Iskrą Pszczyna, aż ośmiu również w zremisowanym, tym razem bezbramkowo, starciu z Góralem Żywiec. Ogólnie rzecz biorąc dwójka Podbeskidzia rozegrała w rundzie jesiennej 15 spotkań. W 8 górowała nad rywalami, ale poniosła także 4 porażki i 3 razy dzieliła się z przeciwnikiem punktami. Tylko w jednej potyczce rezerwy Górali zagrały bez żadnego wsparcia z „góry” (porażka 0:1 z AKS Mikołów). W pozostałych 14 meczach w zespole Wojciecha Jarosza występowało najczęściej około sześciu doświadczonych, ogranych ligowców (ta liczba wahała się od 4 do 8). W trakcie całej rundy tylko jedno zwycięstwo rezerw jest godne odnotowania. Było to spotkanie z mocnym, jak na warunki czwartoligowe, Nadwiślanem Góra. Dwójka, wzmocniona sześcioma zawodnikami, którzy nie załapali się do meczowej, ekstraklasowej osiemnastki, wygrała w dobrym stylu 5:2. Podbeskidzie II, poza wspomnianą potyczką, wygrywało bowiem tylko z zespołami z dolnej części tabeli. Z drużynami z miejsc 1-8 wygrać nie potrafiło. Patrząc więc na rundę jesienną w wykonaniu zespołu grającego pod batutą Wojciecha Jarosza wieloaspektowo, należy uznać ją za porażkę. Zawodnicy z kadry Roberta Kasperczyka nie zawsze byli w stanie zagwarantować odpowiedni poziomi i wyniki, a dodatkowo zabierali miejsce w wyjściowym składzie młodzieży. Ponadto, zespół o takim potencjale potrafił sięgać po pełną pulę tylko w starciach z niżej notowanymi rywalami.

Oceniając postawę rezerw Podbeskidzia w ostatniej rundzie, można dojść do wniosku, że: albo różnice między poszczególnymi szczeblami rozgrywkowymi nie są wcale takie duże, albo czwarta liga śląska II jest taka mocna, albo gra na tym poziomie nie motywuje odpowiednio niektórych zawodników.

Sformułowanie jednoznacznego i nikogo niekrzywdzącego rozstrzygnięcia jest bardzo trudne. Po pierwsze, dlatego że rywalizacji sportowej od zawsze towarzyszą niespodzianki oraz sensacje, z tymże jednak mają one to to siebie, że zdarzają się rzadko (w przypadku ekipy Jarosza byłoby ich za dużo). Po drugie, zespoły grające z drużynami z wyższej półki, mające szansę pokazać się na tle bardziej doświadczonych zawodników, zawsze mobilizują się podwójnie, a piłkarze często wspinają się na wyżyny swoich możliwości. Pozostaje jeszcze kwestia podejścia „spadochroniarzy”, tego czy mecze w rezerwach traktują oni jako pańszczyznę, czy jako możliwość zaprezentowania swoich umiejętności, jako szansę na powrót do łask pierwszego trenera.

Co było powodem słabej rundy, mimo czwartego miejsca na półmetku rywalizacji (ot taki mały paradoks), w wykonaniu rezerw Podbeskidzia? Pozostawmy tą kwestię nierozstrzygniętą, albo zastosujmy odpowiedź uniwersalną. Sport jest nieprzewidywalny i właśnie dlatego cieszy się tak dużym zainteresowaniem. Gdyby zawsze wygrywali faworyci, zespoły i zawodnicy teoretycznie lepsi, bardziej doświadczeni, to jakakolwiek rywalizacja straciłaby swój sens i urok.


Źródło: Magazyn Piłkarski

Ilość komentarzy: 18  | dodaj swój komentarz: Oceń: oceń na 1 oceń na 2 oceń na 3 oceń na 4 oceń na 5     Ocena średnia: 3.26  

| dodał: mat1998  Poniedziałek, 26 Grudzień 2011 16:36

wstyd i hańba

| dodał: mat1998  Poniedziałek, 26 Grudzień 2011 16:37

gbury

| dodał: mat1998  Poniedziałek, 26 Grudzień 2011 16:37

dziady

y | dodał: setno  Wtorek, 27 Grudzień 2011 13:49

y

y | dodał: setno  Wtorek, 27 Grudzień 2011 13:49

y

y | dodał: setno  Wtorek, 27 Grudzień 2011 13:49

y

ok | dodał: kswisla  Wtorek, 27 Grudzień 2011 19:30

ok

Wisła | dodał: kswisla  Wtorek, 27 Grudzień 2011 19:31

a na wiosnę dwójka Podbeskidzia przegra z Wisłą Ustronianką

będzie rewanż | dodał: kswisla  Wtorek, 27 Grudzień 2011 19:32

będzie rewanż za niesprawiedliwą porażkę 1- 4 jesienią

TSKoszarawaŻywiec | dodał: anonimowy  Środa, 28 Grudzień 2011 21:32

nie ma się co dziwić że rezerwy ekstraklasowego klubu nie grają na maksa w 4 lidze, mają ekstraklasę, młodą ekstraklasę i 4 ligę wiec w rezerwach ważniejsza jest poszczególna gra i ogrywanie zawodników niż wyniki. pozdro dla TSP z Żywca:)

goreaol | dodał: anonimowy  Czwartek, 29 Grudzień 2011 23:50

wstyd i zenada powinni isc do pracy jak wszyscy w 4lidze,biora wielkie pieniadze ,trenuja 2razy a jeszcze nie moga wygrac z 4ligowcami,slaby trener ma srednio 6 z ekstraklasy i nie moze wygrac,koszarawa nie pisz bzdur bo ogrywaja starych dziadkow Jarosz i Blasiak i tych gwiazdorow Sikora,Sourek Cienciala

| dodał: mat1998  Sobota, 31 Grudzień 2011 14:08

W sumie tonie ma się co dziwić, że rezerwy ekstraklasowego klubu nie grają na maksa w 4 lidze, mają ekstraklasę, młodą ekstraklasę i 4 ligę wiec w rezerwach ważniejsza jest poszczególna gra i ogrywanie zawodników niż wyniki. pozdro dla Radomiaka Radom :)

| dodał: mat1998  Sobota, 31 Grudzień 2011 14:10

Wstyd i hańba panowie, powinni isc do pracy jak wszyscy w 4 lidze. Biora wielkie pieniadze nie wiadomo za co,trenuja 2 razy, a jeszcze nie moga wygrac z 4 ligowcami, slaby trener ma srednio 6 z ekstraklasy i nie moze wygrac,koszarawa nie pisz bzdur, bo ogrywaja starych dziadkow Figiel i Banasiak i tych gwiazdorow Sikorskiego, Kabir Ojikutu...

| dodał: mat1998  Sobota, 31 Grudzień 2011 14:11

ŻALOWO....

| dodał: mefak  Poniedziałek, 09 Styczeń 2012 07:42

.

| dodał: mefak  Poniedziałek, 09 Styczeń 2012 07:43

.

| dodał: mefak  Poniedziałek, 09 Styczeń 2012 07:43

.

GrdazqlLDzyzTSSdHcb | dodał: anonimowy  Wtorek, 20 Marzec 2012 01:34

It's great to read something that's both enjoyable and provides pragmatisdc soluitnos.
 
Tytuł:
Treść:
CAPTCHA Image
Przepisz kod z obrazka

 

 

Pozostałe aktualności




Redakcja Magazynu Piłkarskiego