Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się Zaloguj się
www.magazynpilkarski.pl Piłka nożna

Piłkarze ręczni lecą na ME do Serbii

Środa, 11 Styczeń 2012 18:55
Piłkarze ręczni lecą na ME do Serbii
13 stycznia w piątek reprezentacja polskich piłkarzy ręcznych odlatuje do Serbii na mistrzostwa Europy. - Jedziemy na pewno nie w roli faworyta, może w roli czarnego konia. Postaramy się sporo namieszać - oświadczył kapitan drużyny Grzegorz Tkaczyk.

Tkaczyk jest kapitanem w zastępstwie kontuzjowanego bramkarza Sławomira Szmala. Z powodu kontuzji na mistrzostwach zabraknie także Marcina Lijewskiego, Tomasza Rosińskiego i Bartłomieja Tomczaka. Polacy bronią czwartej lokaty z poprzednich mistrzostw Europy. Na mistrzostwach świata zajęli ósmą pozycję. Oprócz medalu ME podstawowym celem jest awans na igrzyska w Londynie.

- Od początku zgrupowania mamy troszeczkę pod górkę. Praktycznie co trening to mieliśmy kolejną kontuzję. Wszyscy są jednak w pełni przygotowani do walki. Podchodzimy do turnieju z pewnym luzem, ale na pewno jesteśmy bardzo zmobilizowani. Tradycją jest fajna atmosfera w naszej grupie - powiedział Tkaczyk podczas konferencji w ośrodku w Jachrance (około 40 km od centrum Warszawy).

- Przygotowania przebiegły zgodnie z planem. Planowany wylot to godzina 11.15 w piątek, a powrót 30 stycznia, czyli po finale. Takie mamy wykupione bilety. Najważniejszy jest awans do Igrzysk Olimpijskich. Trzy najlepsze drużyny awansują jednak także do mistrzostw świata w Hiszpanii. Będą to trzy najlepsze drużyny oprócz Hiszpanii i Francji. Mistrz Europy albo drużyna, która zagra w finale z Francją awansuje do igrzysk. Najlepiej byłoby zdobyć mistrzostwo Europy, dzięki czemu nie musielibyśmy już nad niczym się zastanawiać i przygotowywać się do kwietniowych turniejów kwalifikacyjnych i czerwcowych meczów play off - poinformował Robert Góralczyk, sekretarz generalny Związku Piłki Ręcznej w Polsce.

Polacy rozpoczną turniej w niedzielę 15 stycznia meczem z gospodarzami zawodów Serbami. 17 stycznia zagrają ze Słowakami, 19 stycznia z Danią. Awans wywalczą trzy zespoły. Wyniki spotkań eliminacyjnych będą liczyć się do następnej fazy rozgrywek, w której do trzech ekip z grupy A dołączą trzy z grupy B. Z tak wyłonionej stawki dwie najlepsze przejdą następnie do półfinału.

- Przygotowania były intensywne, krótkie. Zagraliśmy jeden turniej, w piątek wylatujemy. Kontuzje, które niektórych wykluczyły, jak ostatnio w przypadku Tomka Rosińskiego, na pewno nie są przyjemne. Ale musimy sobie radzić. Zaczynamy od meczu z Serbią. Znamy te zespoły z grupy, z niektórymi graliśmy wielokrotnie. Ale wielkie imprezy cechuje to, że każdy mecz jest inny. Nasz najlepszy mecz na turnieju w Danii był przegrany. Jednak było mnóstwo pozytywnych historii. Najwięcej informacji zbieramy o Serbach. Eksperci mniej mówią o Słowacji, która w naszej grupie jest chyba najbardziej doświadczonym zespołem. Serbowie zagrają przed własną publicznością, dlatego trzeba brać pod uwagę mnóstwo rozmaitych historii. Na wielkich imprezach zawsze gramy z gospodarzami. Przy losowaniach gospodarz może wybierać sobie grupę. I tak się składa, że zawsze wybierają nas. Trudno powiedzieć na co możemy liczyć. To co mamy w głowach życie często weryfikuje na parkiecie - mówił Bogdan Wenta.

- Jeżeli chodzi o piłkę ręczną to trudno mówić, czy jesteśmy w grupie marzeń czy też przeciwnie. Mistrzostwa Europy są nawet trudniejsze od mistrzostw świata, bo tu nie ma żadnych egzotycznych rywali. Odchodzę od tego, by oceniać przed turniejem. Zawodnicy muszą wyjść na boisko i walczyć. Dopiero później okaże się jak było. W grupie walczy się o punkty, które zabieramy ze sobą do kolejnej fazy. Nie jesteśmy faworytem, bo mistrzostwa świata zakończyliśmy na ósmym miejscu. Jednak wszystko może się zdarzyć. Każdy mecz jest finałem, ale zawsze bywa jeden, który jest kluczowy. Decydujący o tym jak długo zostaniemy, czy wrócimy zaraz do Polski. O nas rywale mówią albo pozytywnie albo nie. Jesteśmy w stanie pokonać wiele zespołów, ale tak samo może być w drugą stronę. Ostatni mecz z Danią zakończył się niepomyślnie, jedną sytuacją. Mogło być odwrotnie. Na poprzednich ME Francja wygrała, ale gdyby z nami przegrała to by nie weszła nawet do półfinału. Piłka ręczna jest bardzo wyrównana, ale mam nadzieję, że wszystko zakończy się dobrze. Luksemburga, Belgii czy Liechtensteinu nie ma. Gdyby były to moglibyśmy powiedzieć, że jesteśmy faworytami - dodał selekcjoner polskiej reprezentacji.

Podczas niedawnego towarzyskiego turnieju w Danii spore wrażenie na rywalach zrobił debiutant, 20-letni Kamil Syprzak. Jego głównym atutem jest niebagatelny wzrost - 208 cm. - Gdy robi zasłonę pod skrzydłem widać ogromną różnicę. Oczywiście mógłby trochę lepiej bronić, ale ciągle się rozwija. Dla niego to doskonałe doświadczenie jako dla debiutanta. Dla nas dobra alternatywa - przyznał selekcjoner.

SKŁAD POLAKÓW NA ME

Bramkarze: Marcin Wichary, Piotr Wyszomirski
Zawodnicy z pola: Karol Bielecki, Bartłomiej Jaszka, Bartosz Jurecki, Michał Jurecki, Mariusz Jurkiewicz, Patryk Kuchczyński, Zbigniew Kwiatkowski, Krzysztof Lijewski, Robert Orzechowski, Kamil Syprzak, Grzegorz Tkaczyk, Tomasz Tłuczyński, Adam Wiśniewski, Mateusz Zaremba.

Źródło: asinfo


Tagi:

Podziel się linkiem

Ilość komentarzy: 0  | dodaj swój komentarz: Oceń: oceń na 1 oceń na 2 oceń na 3 oceń na 4 oceń na 5     Ocena średnia: 3.6  
 
Tytuł:
Treść:
CAPTCHA Image
Przepisz kod z obrazka

 

 

Pozostałe aktualności




Redakcja Magazynu Piłkarskiego