Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się Zaloguj się
www.magazynpilkarski.pl Piłka nożna

WYWIAD: M.Fidziukiewicz prosto z Belgii

Niedziela, 17 Listopad 2013 11:42
WYWIAD: M.Fidziukiewicz prosto z Belgii

Ma za sobą grę w młodzieżowej reprezentacji Polski U-17, kilka spotkań w Ekstraklasie, jest 22-letnim napastnikiem, który we wrześniu przeniósł się do III ligi belgijskiej. To w skrócie sylwetka mojego dzisiejszego rozmówcy Michała Fidziukiewicza, który w minionym sezonie rozegrał w Ekstraklasie… minutę po czym postanowił wyemigrować do Belgii. 

 

Adam Matuszewski: Jak to się stało, iż po rozwiązaniu kontraktu z Jagiellonią trafiłeś do Belgii?

Michał Fidziukiewicz: Trafiłem do Belgi dzięki Ernestowi Kononowi, który zaoferował mi pomoc w znalezieniu nowego klubu. Gdy zaproponował mi wyjazd na testy do KVV Bocholter długo się nie zastanawiałem. Na treningach ciężko pracowałem i w meczu drugiej drużyny strzeliłem 3 bramki, czym przekonałem do siebie trenera oraz działaczy klubu.

 

A.M:  Jakie było pierwsze wrażenie po treningu w swoim nowym klubie w Belgii?

M.F: -Moje pierwsze wrażenie było jak najbardziej pozytywne. Zauważyłem, że kładzie się tu duży nacisk na przygotowanie fizyczne oraz na to, że piłka musi być rozgrywana od tyłu, a nie wybijana na oślep do przodu. Warunki do treningów są doskonałe. Byłem trochę zaskoczony, że drużyna z III ligi ma do dyspozycji 7 idealnie przygotowanych do treningów boisk, z czego każde posiada oświetlenie.

 

A.M: Występujesz w III lidze belgijskiej, do jakiej polskiej ligi jesteś wstanie ją porównać?
M.F:  Szczeblem jest jak II liga polska, ale poziomem spokojnie dorównuje naszej I. W III lidze belgijskiej gra sporo utalentowanych zawodników, którzy wypożyczani są z najlepszych klubów belgijskich, po to by mogli się ogrywać.

A.M: Wróćmy do czasów występów w Jagiellonii, lata juniorskie wspominasz chyba z wielkim sentymentem, tytuł wicemistrza Polski, potem dobra gra w Młodej Ekstraklasie?

M.F: To prawda, lata juniorskie wspominam bardzo dobrze. Mieliśmy jedną z najlepszych drużyn w Polsce z rocznika 1991, praktycznie z każdego turnieju wracaliśmy z medalem. Dzięki tym sukcesom trafiłem do Młodej Ekstraklasy.

 

A.M: Skuteczna gra w Młodej Ekstraklasie, kilka bramek w niej zdobytych i włączenie do pierwszej drużyny. Sezon 2008/2009 był chyba dla Ciebie przełomowy?

M.F: Tak z pewnością był to dla mnie sezon przełomowy.

 

A.M: Napastnika rozlicza się z bramek, jednak w sezonie 08/09 w naszej najwyższej klasie rozgrywkowej nie zdobył Pan żadnej bramki, boli to trochę dzisiaj?

M.F: Boli mnie jedynie to, że, mimo iż w okresie przygotowawczym w sparingach strzeliłem więcej bramek niż Frankowski i Grosicki razem wzięci, to jednak prawdziwej szansy na pokazanie się w meczu ligowym nie dostałem. Trudno bowiem jest strzelić bramkę, gdy wchodzi się na "ostatnie 5 minut meczu", bo przecież nie rozegrałem żadnego pełnego spotkania. Według mnie szansą na pokazanie tego, co się potrafi jest gra w 4-5 meczach pod rząd, w większym wymiarze czasowym.

 

A.M: Później były wypożyczenia do Ruchu Wysokie Mazowieckie, Dębu Dąbrowa Białostocka, a następnie Gryfu Wejherowo, w dwóch ostatnich klubach rozwiązałeś worek z bramkami, forma strzelecka powróciła w tamtym czasie?

M.F: W Dąbie Dąbrowa Białostocka i Gryfie Wejherowo przede wszystkim miałem czas na pokazanie moich umiejętności, ponieważ grałem jako podstawowy napastnik. Dobrej formie sprzyjała również świetna atmosfera panująca w tych klubach. To wszystko razem wzięte z pewnością wpływało na moją dobrą formę strzelecką.

 

A.M: Na wiosnę 2013 roku wróciłeś do Białegostoku i zagrałeś… minutę w pierwszej drużynie. Wiesz już, co poszło nie tak?

M.F: Nie wiem, co poszło nie tak. Miałem duże nadzieje, gdy wracałem do Jagiellonii po dobrych występach w Gryfie. Na każdym treningu dawałem z siebie wszystko, bardzo zależało mi na grze, a mimo to po raz kolejny nie dostałem szansy. Może nie pasowałem do koncepcji trenera?

 

A.M: W lipcu rozwiązałeś kontrakt z klubem, w którym się wychowałeś, jak to wpłynęło na psychikę? Nie pojawiło się zniechęcenie, myśl o zawieszeniu butów na kołku?

M.F: Wręcz Przeciwnie, gdy Jagiellonia zaproponowała mi rozwiązanie kontraktu bardzo się ucieszyłem i szybko zacząłem szukać nowego klubu, który dałby mi szanse na grę. Ta cała sytuacja mnie nie zniechęciła tylko dała bodziec do dalszej ciężkiej pracy, a wyjazd za granice otworzył przede mną nowe perspektywy. W Bocholt zaczynam od początku i nie oglądam się za tym, co było, tu dostałem prawdziwą szanse! Będę starał się wykorzystać ją w 100%. Uważam, że lepiej jest grać w niższej lidze, niż siedzieć na ławce w Jagiellonii

 

A.M: We wrześniowym debiucie zdobyłeś dwie bramki, a drużyna wygrała ostatecznie 4:1, ile masz obecnie trafień?

M.F: W 9 meczach strzeliłem 4 bramki i zaliczyłem 2 asysty.

 

A.M: Jak zazwyczaj wygląda Twój dzień treningowy?
M.F: Z rana zazwyczaj wychodzę pobiegać lub idę na siłownie. Później jadę do szkoły uczyć się niderlandzkiego. Trening zaczyna się zwykle po południu i trwa około dwóch godzin.

 

A.M: Możesz coś opowiedzieć o celach swojego klubu na obecny sezon?

M.F: Nie mamy postawionego żadnego celu przez klub, ale wiadomo, że gramy o jak najwyższe miejsce w tabeli. Fajnie byłoby, co najmniej powtórzyć rezultat z poprzedniego sezonu, ponieważ zespół zajął 2 miejsce i był o krok od awansu. Na ten moment po 14 kolejkach jesteśmy na 5 miejscu.

 

A.M: Kiedyś mocnym punktem Anderlechtu był Wasilewski, teraz w lidze belgijskiej występuje również Waldemar Sobota. Jakie Belgowie mają zdanie o naszej piłce, naszych piłkarze?

M.F: Ciężko mi jest powiedzieć, co Belgowie sądzą o polskiej piłce. Z pewnością nie śledzą naszych rozgrywek ligowych, ale kiepskie wyniki naszej reprezentacji i Legii w Lidze Europy znają. Doceniają oni naszych piłkarzy grających w czołowych klubach europejskich, a przede wszystkim ‘’Trio z Borussii Dortmund” . Piłkarzy występujących w polskiej lidze raczej nie kojarzą.

 

A.M: Liczysz, iż na dłużej zostanie w lidze belgijskiej?

M.F: Oczywiście, że na to liczę. Na razie wszystko idzie w dobrym kierunku, gram w każdym meczu po 90 minut, strzelam, asystuje i mam nadzieje, że zostanie to zauważone.

 

A.M: To w takim razie, jak zapatrujesz się na powrót do polskiej ligi, jeśli tak to za jaki czas można się tego spodziewać?

M.F: Nie wybiegam tak daleko w przyszłość. Póki co skupiam się na jak najlepszej grze dla KVV Bocholt. Zobaczymy co czas pokaże.

 

reklama na MP kopia

Ma za sobą grę w młodzieżowej reprezentacji Polski U-17, kilka spotkań w Ekstraklasie, jest 22-letnim napastnikiem, który we wrześniu przeniósł się do III ligi belgijskiej. To w skrócie sylwetka mojego dzisiejszego rozmówcy Michała Fidziukiewicza, który w minionym sezonie rozegrał w Ekstraklasie… minutę po czym postanowił wyemigrować do Belgii. 

 

Adam Matuszewski: Jak to się stało, iż po rozwiązaniu kontraktu z Jagiellonią trafiłeś do Belgii?

Michał Fidziukiewicz: Trafiłem do Belgi dzięki Ernestowi Kononowi, który zaoferował mi pomoc w znalezieniu nowego klubu. Gdy zaproponował mi wyjazd na testy do KVV Bocholter długo się nie zastanawiałem. Na treningach ciężko pracowałem i w meczu drugiej drużyny strzeliłem 3 bramki, czym przekonałem do siebie trenera oraz działaczy klubu.

 

A.M:  Jakie było pierwsze wrażenie po treningu w swoim nowym klubie w Belgii?

M.F: -Moje pierwsze wrażenie było jak najbardziej pozytywne. Zauważyłem, że kładzie się tu duży nacisk na przygotowanie fizyczne oraz na to, że piłka musi być rozgrywana od tyłu, a nie wybijana na oślep do przodu. Warunki do treningów są doskonałe. Byłem trochę zaskoczony, że drużyna z III ligi ma do dyspozycji 7 idealnie przygotowanych do treningów boisk, z czego każde posiada oświetlenie.


 

A.M: Występujesz w III lidze belgijskiej, do jakiej polskiej ligi jesteś wstanie ją porównać?
M.F:  Szczeblem jest jak II liga polska, ale poziomem spokojnie dorównuje naszej I. W III lidze belgijskiej gra sporo utalentowanych zawodników, którzy wypożyczani są z najlepszych klubów belgijskich, po to by mogli się ogrywać.

A.M: Wróćmy do czasów występów w Jagiellonii, lata juniorskie wspominasz chyba z wielkim sentymentem, tytuł wicemistrza Polski, potem dobra gra w Młodej Ekstraklasie?

M.F: To prawda, lata juniorskie wspominam bardzo dobrze. Mieliśmy jedną z najlepszych drużyn w Polsce z rocznika 1991, praktycznie z każdego turnieju wracaliśmy z medalem. Dzięki tym sukcesom trafiłem do Młodej Ekstraklasy.

 

A.M: Skuteczna gra w Młodej Ekstraklasie, kilka bramek w niej zdobytych i włączenie do pierwszej drużyny. Sezon 2008/2009 był chyba dla Ciebie przełomowy?

M.F: Tak z pewnością był to dla mnie sezon przełomowy.

 

A.M: Napastnika rozlicza się z bramek, jednak w sezonie 08/09 w naszej najwyższej klasie rozgrywkowej nie zdobył Pan żadnej bramki, boli to trochę dzisiaj?

M.F: Boli mnie jedynie to, że, mimo iż w okresie przygotowawczym w sparingach strzeliłem więcej bramek niż Frankowski i Grosicki razem wzięci, to jednak prawdziwej szansy na pokazanie się w meczu ligowym nie dostałem. Trudno bowiem jest strzelić bramkę, gdy wchodzi się na "ostatnie 5 minut meczu", bo przecież nie rozegrałem żadnego pełnego spotkania. Według mnie szansą na pokazanie tego, co się potrafi jest gra w 4-5 meczach pod rząd, w większym wymiarze czasowym.

 

A.M: Później były wypożyczenia do Ruchu Wysokie Mazowieckie, Dębu Dąbrowa Białostocka, a następnie Gryfu Wejherowo, w dwóch ostatnich klubach rozwiązałeś worek z bramkami, forma strzelecka powróciła w tamtym czasie?

M.F: W Dąbie Dąbrowa Białostocka i Gryfie Wejherowo przede wszystkim miałem czas na pokazanie moich umiejętności, ponieważ grałem jako podstawowy napastnik. Dobrej formie sprzyjała również świetna atmosfera panująca w tych klubach. To wszystko razem wzięte z pewnością wpływało na moją dobrą formę strzelecką.

 

A.M: Na wiosnę 2013 roku wróciłeś do Białegostoku i zagrałeś… minutę w pierwszej drużynie. Wiesz już, co poszło nie tak?

M.F: Nie wiem, co poszło nie tak. Miałem duże nadzieje, gdy wracałem do Jagiellonii po dobrych występach w Gryfie. Na każdym treningu dawałem z siebie wszystko, bardzo zależało mi na grze, a mimo to po raz kolejny nie dostałem szansy. Może nie pasowałem do koncepcji trenera?

 

A.M: W lipcu rozwiązałeś kontrakt z klubem, w którym się wychowałeś, jak to wpłynęło na psychikę? Nie pojawiło się zniechęcenie, myśl o zawieszeniu butów na kołku?

M.F: Wręcz Przeciwnie, gdy Jagiellonia zaproponowała mi rozwiązanie kontraktu bardzo się ucieszyłem i szybko zacząłem szukać nowego klubu, który dałby mi szanse na grę. Ta cała sytuacja mnie nie zniechęciła tylko dała bodziec do dalszej ciężkiej pracy, a wyjazd za granice otworzył przede mną nowe perspektywy. W Bocholt zaczynam od początku i nie oglądam się za tym, co było, tu dostałem prawdziwą szanse! Będę starał się wykorzystać ją w 100%. Uważam, że lepiej jest grać w niższej lidze, niż siedzieć na ławce w Jagiellonii

 

A.M: We wrześniowym debiucie zdobyłeś dwie bramki, a drużyna wygrała ostatecznie 4:1, ile masz obecnie trafień?

M.F: W 9 meczach strzeliłem 4 bramki i zaliczyłem 2 asysty.

 

A.M: Jak zazwyczaj wygląda Twój dzień treningowy?
M.F: Z rana zazwyczaj wychodzę pobiegać lub idę na siłownie. Później jadę do szkoły uczyć się niderlandzkiego. Trening zaczyna się zwykle po południu i trwa około dwóch godzin.

 

A.M: Możesz coś opowiedzieć o celach swojego klubu na obecny sezon?

M.F: Nie mamy postawionego żadnego celu przez klub, ale wiadomo, że gramy o jak najwyższe miejsce w tabeli. Fajnie byłoby, co najmniej powtórzyć rezultat z poprzedniego sezonu, ponieważ zespół zajął 2 miejsce i był o krok od awansu. Na ten moment po 14 kolejkach jesteśmy na 5 miejscu.

 

A.M: Kiedyś mocnym punktem Anderlechtu był Wasilewski, teraz w lidze belgijskiej występuje również Waldemar Sobota. Jakie Belgowie mają zdanie o naszej piłce, naszych piłkarze?

M.F: Ciężko mi jest powiedzieć, co Belgowie sądzą o polskiej piłce. Z pewnością nie śledzą naszych rozgrywek ligowych, ale kiepskie wyniki naszej reprezentacji i Legii w Lidze Europy znają. Doceniają oni naszych piłkarzy grających w czołowych klubach europejskich, a przede wszystkim ‘’Trio z Borussii Dortmund” . Piłkarzy występujących w polskiej lidze raczej nie kojarzą.

 

A.M: Liczysz, iż na dłużej zostanie w lidze belgijskiej?

M.F: Oczywiście, że na to liczę. Na razie wszystko idzie w dobrym kierunku, gram w każdym meczu po 90 minut, strzelam, asystuje i mam nadzieje, że zostanie to zauważone.

 

A.M: To w takim razie, jak zapatrujesz się na powrót do polskiej ligi, jeśli tak to za jaki czas można się tego spodziewać?

M.F: Nie wybiegam tak daleko w przyszłość. Póki co skupiam się na jak najlepszej grze dla KVV Bocholt. Zobaczymy co czas pokaże.


Źródło: Magazyn Piłkarski

Zagraj w nową zabawę typerską. Powalcz o konsolę i gry piłkarskie!

Ilość komentarzy: 54  | dodaj swój komentarz: Oceń: oceń na 1 oceń na 2 oceń na 3 oceń na 4 oceń na 5     Ocena średnia: 2.93  

Michał | dodał: Lechita II  Poniedziałek, 18 Listopad 2013 18:57

Awans to raczej nie jest.

Michał | dodał: Lechita II  Poniedziałek, 18 Listopad 2013 18:58

Ale każdy jest kowalem swego losu.

| dodał: payda  Poniedziałek, 18 Listopad 2013 20:10

.

| dodał: payda  Poniedziałek, 18 Listopad 2013 20:10

.

| dodał: payda  Poniedziałek, 18 Listopad 2013 20:10

.

Michał | dodał: Lechita II  Wtorek, 19 Listopad 2013 07:54

Z Belgii i z tej ligi trudna droga na salony.

Michał | dodał: Lechita II  Wtorek, 19 Listopad 2013 07:55

Musiałbyś mieć furę szczęścia.

Michał | dodał: Lechita II  Wtorek, 19 Listopad 2013 07:55

Mimo wszystko powodzenia.

| dodał: payda  Wtorek, 19 Listopad 2013 21:52

,

| dodał: payda  Wtorek, 19 Listopad 2013 21:53

.

| dodał: payda  Wtorek, 19 Listopad 2013 21:53

,

| dodał: payda  Czwartek, 21 Listopad 2013 22:26

.

| dodał: payda  Czwartek, 21 Listopad 2013 22:27

.

| dodał: payda  Czwartek, 21 Listopad 2013 22:27

.

tomek | dodał: anonimowy  Poniedziałek, 02 Grudzień 2013 20:15

Gryf pamieta na zawsze Twoja obecnosc

| dodał: payda  Środa, 04 Grudzień 2013 12:13

.

| dodał: payda  Środa, 04 Grudzień 2013 12:14

.

| dodał: payda  Środa, 04 Grudzień 2013 12:14

.

| dodał: payda  Czwartek, 05 Grudzień 2013 14:27

.

| dodał: payda  Czwartek, 05 Grudzień 2013 14:27

.

| dodał: payda  Czwartek, 05 Grudzień 2013 14:28

.

Michał | dodał: Lechita II  Środa, 11 Grudzień 2013 07:31

Zagranica nie służy.

Michał | dodał: Lechita II  Środa, 11 Grudzień 2013 07:34

Okazuje się,że umiejętności piłkarskie decydują też w Belgii.

Michał | dodał: Lechita II  Środa, 11 Grudzień 2013 07:35

Gryf czeka.

| dodał: figo  Niedziela, 22 Grudzień 2013 08:18

*

| dodał: figo  Niedziela, 22 Grudzień 2013 08:18

*

| dodał: figo  Niedziela, 22 Grudzień 2013 08:18

*

Święta | dodał: Lechita II  Poniedziałek, 23 Grudzień 2013 19:13

Zdrowych i pogodnych Świąt BN.

| dodał: payda  Wtorek, 24 Grudzień 2013 15:58

spokojnych sbn

| dodał: payda  Wtorek, 24 Grudzień 2013 15:58

.

BN | dodał: payda  Wtorek, 24 Grudzień 2013 15:59

.

| dodał: YOGI  Środa, 01 Styczeń 2014 23:59

.

| dodał: YOGI  Środa, 01 Styczeń 2014 23:59

.

| dodał: YOGI  Czwartek, 02 Styczeń 2014 00:00

.

| dodał: WzBB  Piątek, 10 Styczeń 2014 00:28

MKS

| dodał: WzBB  Piątek, 10 Styczeń 2014 00:29

MKS

| dodał: WzBB  Piątek, 10 Styczeń 2014 00:29

MKS

| dodał: payda  Poniedziałek, 20 Styczeń 2014 10:26

.

| dodał: payda  Poniedziałek, 20 Styczeń 2014 10:26

.

| dodał: payda  Poniedziałek, 20 Styczeń 2014 10:27

.

| dodał: Lechita II  Wtorek, 17 Czerwiec 2014 07:18

!??

| dodał: figo  Środa, 30 Lipiec 2014 13:52

*

| dodał: figo  Środa, 30 Lipiec 2014 13:53

*

| dodał: figo  Środa, 30 Lipiec 2014 13:53

*

| dodał: Lechita II  Sobota, 11 Październik 2014 22:51

!!

| dodał: Lechita II  Sobota, 11 Październik 2014 22:51

!!

| dodał: Lechita II  Środa, 19 Listopad 2014 19:14

!!

| dodał: Lechita II  Środa, 19 Listopad 2014 19:14

!!

| dodał: Lechita II  Środa, 19 Listopad 2014 19:14

!!

| dodał: Lechita II  Wtorek, 09 Grudzień 2014 17:37

!!

| dodał: Lechita II  Wtorek, 09 Grudzień 2014 17:37

!!

| dodał: Lechita II  Wtorek, 09 Grudzień 2014 17:37

!!

| dodał: Lechita II  Wtorek, 09 Grudzień 2014 17:37

!!

Great muscle mass, endurance, strength and motivation | dodał: anonimowy  Poniedziałek, 06 Luty 2017 02:28

The first step of each training cycle is to build muscle mass. This will also be the first of the direct effects of Probolan 50 that you observe while using it. In a very short time you'll have to get used to having to buy clothes in a larger size, because the old will no longer fit for you. In addition to the weight gain, Probolan 50 also increases strength, power and performance you legal steroids uk squeeze from your muscles
 
Tytuł:
Treść:
CAPTCHA Image
Przepisz kod z obrazka

 

 

Pozostałe aktualności




Futbol polski

Redakcja Magazynu Piłkarskiego