- Jeżeli chodzi o wynik, to jest dobry, bo wygraliśmy. Styl jeszcze nie ten, ale zalążki są - stwierdził Maciej Iwański po wygranym przez Polskę 2:0 towarzyskim spotkaniu z Bułgarią na stadionie Polonii w Warszawie.
Pomocnik Legii wszedł na boisko w drugiej połowie zastępując w środku pola Radosława Majewskiego. Kilkakrotnie nieźle rozegrał piłkę, a z trybun obserwował go klubowy sztab szkoleniowy z trenerem Janem Urbanem, asystentem Jackiem Magierą i dyrektorem sportowym klubu Mirosławem Trzeciakiem. Wychodzili zadowoleni.
- Mecz nie był zły, chociaż do stylu jeszcze można mieć zastrzeżenia. Próbowaliśmy pressingu. Z tego powstawały kontry i stąd powodzenie - ocenił Iwański. - Gdy graliśmy z Rumunią na Legii to na boisku był piach. Dziś było twardo, chociaż też ciężko. Dla wszystkich jednak to wyglądało tak samo.
Źródło: As Info