Przed rewanżowym meczem Arsenalu z FC Porto w 1/8 finału Ligi Mistrzów koszmar Łukasza Fabiańskiego z pierwszego spotkania znów odżywa. Na Estadio do Dragao bramkarz Arsenalu zagrał fatalnie i nie mógł liczyć na to, że dziennikarze na Wyspach zapomną o tym w trzy tygodnie.
Nieco więcej miłosierdzia dla polskiego bramkarza mają jego koledzy z drużyny. Pierwszy bramkarz "Kanonierów", Manuel Almunia, nie chciał krytykować Polaka.
- Nie chcę rozmawiać o błędach kolegów z drużyny - oświadczył Almunia. - Mamy fatalny wynik z pierwszego meczu, ale każdy z nas jest w stu procentach przekonany, że jesteśmy w stanie awansować. Naszym priorytetem będzie zachowanie czystego konta - podkreślił golkiper.
Źródło: As Info