| Start | Ekstraklasa | I Liga | II Liga | III Liga | Ligi niższe | EURO 2012 | Ligi zagraniczne | Liga Typerów | Strefa kibica | Relacje Live | FANS GAME |
Mateusz Zachara, 20 letni napastnik Rakowa Częstochowa w obecnym sezonie zdobył już pięć goli dla swojej drużyny. W niedzielnym spotkaniu z Miedzią trafił do siatki dwukrotnie. Częstochowscy kibice liczą na skuteczność Zachiego w najbliższym meczu Rakowa z GKS' em Tychy.
W czterech II-ligowych meczach zdobyłeś pięć bramek i jesteś najskuteczniejszym strzelcem drużyny. Nic, tylko pogratulować skuteczności.
Mateusz Zachara: Dziękuję. Faktycznie to już moja piąta bramka w sezonie. Wcześniej w każdym ze swoich trzech występów zdobywałem bramki głową. W meczu z Miedzią wyszły mi strzały z dystansu. Bardzo cieszę się z tych celnych trafień i mam nadzieję, że nie są one ostatnie. Chciałbym w każdym meczu wpisywać się na listę strzelców.
Z Miedzią Raków dwa razy prowadził po Twoich golach, ale rywale dwukrotnie doprowadzali do remisu. Przyznasz, że gole lepiej smakowałyby, gdyby trzy punkty zostały w Częstochowie...
- Dokładnie. Cieszyłbym się bardziej z dwóch goli strzelonych Miedzi, gdybyśmy wygrali. Ale rywale też zagrali bardzo dobry mecz, mieli swoje sytuacje i zasłużyli na punkt.
W trzech meczach przy Limanowskiego straciliście cztery punkty. To sporo.
- Liga jest tak wyrównana, że praktycznie każdy może wygrać z każdym i każda drużyna może każdej odebrać jakiś punkt. Oczywiście, że chcemy wygrywać. Mamy młodą drużynę, ale myślę, że z meczu na mecz będzie nam szło coraz lepiej. Najważniejsze, abyśmy stale zdobywali punkty i zajmowali bezpieczne miejsce w tabeli.
Przed Wami dwa trudne mecze wyjazdowe w Tychach i Bydgoszczy.
- Na razie myślimy o tym najbliższym z GKS-em. Chcemy się tam dobrze zaprezentować i uzyskać satysfakcjonujący nas wynik.
Źródło: czestochowa.gazeta.pl