Fot. AS Info
- Wszedłem na boisko w drugiej połowie i starałem się dać z siebie wszystko. Tak wyszło, że się nie udało, ale co zrobić - powiedział po meczu z Australią (1:2) Euzebiusz Smolarek.
W sobotnim spotkaniu z Ukrainą (1:1) piłkarz Polonii Warszawa wszedł na końcowe pięć minut. Tym razem "Ebi" wcześniej pojawił się na boisku. - Grałem jakieś 20 minut, więc miałem okazję się pokazać, ale nie wykorzystałem tej jednej stuprocentowej sytuacji, którą miałem. Jestem jednak zadowolony z każdej minuty spędzonej na boisku w meczu reprezentacji. Z Ukrainą było ich pięć, teraz 20 i mam nadzieję, że będzie jeszcze więcej. Nie wykorzystałem okazji strzeleckich, ale cieszę się, że w ogóle do nich dochodziłem - powiedział Smolarek.
Źródło: As Info